wtorek, 16 sierpnia 2016

Koniec lata już bliski

Niestety,  urlop się skończył, nie ma już co liczyć na "długie weekendy". Pora wracać do codzienności.
Pogoda w Tatrach była "zmienna", ale nie chcę narzekać. Nie nudziliśmy się, nawet jak padał deszcz, to jak zwykle mieliśmy jakiś plan awaryjny.
Dla naszej suni Lili to były pierwsze wakacje, a my przekonaliśmy się, jak dużym ograniczeniem jest pies w górach. Na szlak wejść nie można, bo wszędzie TPN. Wstęp psy mają tylko do Doliny Chochołowskiej, z czego oczywiście skorzystaliśmy.


Odwiedziliśmy też Pieniny i Zalew Czorsztyński. Pływanie po Zalewie, między zamkami w Niedzicy i w Czorsztynie - cudowne.



Pogoda jest mało letnia, zrobiło się jakoś tak jesienne. Cóż, żal...

Praca, praca,praca...

Dlatego nie mam czasu na przyjemności, chociażby takie jak pisanie bloga. Sama nie wiem jak udaje mi się czasem przeczytać jakąś książkę. Je...