Koniec lata już bliski

Niestety,  urlop się skończył, nie ma już co liczyć na "długie weekendy". Pora wracać do codzienności.
Pogoda w Tatrach była "zmienna", ale nie chcę narzekać. Nie nudziliśmy się, nawet jak padał deszcz, to jak zwykle mieliśmy jakiś plan awaryjny.
Dla naszej suni Lili to były pierwsze wakacje, a my przekonaliśmy się, jak dużym ograniczeniem jest pies w górach. Na szlak wejść nie można, bo wszędzie TPN. Wstęp psy mają tylko do Doliny Chochołowskiej, z czego oczywiście skorzystaliśmy.


Odwiedziliśmy też Pieniny i Zalew Czorsztyński. Pływanie po Zalewie, między zamkami w Niedzicy i w Czorsztynie - cudowne.



Pogoda jest mało letnia, zrobiło się jakoś tak jesienne. Cóż, żal...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Boże Narodzenie w malarstwie

"Żona Mormona" - historia Irene Spencer

Papieżyca Joanna - prawda czy legenda ?