Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Młody Papież -

Obraz
to serial HBO, który zaczęłam oglądać. Zapowiada się interesująco. Papież, w przypadku którego Duch Święty chyba się pomylił. Przyznaje, że nie wierzy w Boga, nie lubi ludzi, chce w wiernych budzić respekt pomieszany ze strachem.

Z każdym kolejnym odcinkiem poznajemy kim jest Pius 13.
Człowiek pełen sprzeczności, surowy dla ludzi, zmagajacy się ze wspomnieniami z dzieciństwa , mistyk, i jak ludzie mówią- święty.
Jaki ma być Kościół wg.Piusa, czego oczekują od niego ludzie, a czego Bóg.
Pius XIII ma kontrowersyjny i trochę przerażający pomysł na odbudowanie pozycji Kościoła i przyciągnięcie wiernych. Chce ograniczyć kontakt Watykanu z wiernymi, stworzyć zamknietą twierdzę, tak by wzbudzić ciekawość, strach, zaintrygować na nowo. 

Jeśli ktoś szuka w tym serialu realistycznych opowieści o Watykanie to ich nie znajdzie. Dużo scen symbolicznych, surrealistycznych. Twórcy serialu puszczają oko do widza, tak jak główny bohater w czołówce filmu. Jakby chcieli powiedzieć : "nie traktujcie tej …

Leonard Cohen

Obraz
- piękne wspomnienia, tyle wzruszeń dostarczała mi jego muzyka. Nieprzespane noce, gdy z audycji radiowej nagrywałam na magnetofon płyty Cohena. To Jemu przyznałabym nagrodę Nobla...
Z odejściem Leoarda Cohena kończy się jakaś część mojego świata.
 Wybrałam takie utwory na dziś:




i wzruszające nagranie starego już Cohena:

A w Łodzi za oknem jest tak




...i tylko Trójki żal

Obraz
Starzy słuchacze radiowej Trójki na pewno tęsknią za dziennikarzami odchodzącymi ze stacji w wyniku "dobrej zmiany". Nie chcę tutaj pisać o polityce, ale po prostu brakuje mi znajomych głosów, które po latach słuchania stają się częścią codziennego życia.
Michał Nogaś, który niedawno pożegnał się z radiem, rozpoczął pracę w Wyborczej. Wczoraj na portalu w sieci znalazłam premierowy odcinek programu pt. "Nogaś na stronie".klik
Bardzo się ucieszyłam, bo pierwszym gościem był Andrzej Stasiuk, a tematem wiodącym podróże pisarza do Rosji i Jego najnowsza książka "Osiołkiem".
Książkę mam już zamówioną i szykuję się na spotkanie ze Stasiukiem w Łodzi, zaplanowane na 16 listopada.  A za Michała Nogasia trzymam kciuki.

Katarzyna Puzyńska "Utopce"

Obraz
Wieś Utopce, stary, skrzypiący drewniany dom przy lesie i zbrodnia sprzed lat.       Drzewa wyciągają
powyginane konary jakby chciały pochwycić każdego kto odważy się tam zapuścić.  Hulający jesienny wiatr, w którym zdaje się słyszeć potępieńcze wycie dusz. Do tego zbliżające się Halloween, odnalezione kości wampira i klątwa. Już to na początek wystarczy by z zapartym tchem zabrać się za lekturę.
Przełom października i listopada sprzyja rozważaniom o śmierci, o tych co odeszli. Ale też, dzięki Halloween jest to czas duchów, upiorów, w sam raz pora na przeczytanie kryminału z dreszczykiem.
Autorka świetnie wplata w historię zabójstwa wątek podań ludowych, pogańskich wierzeń. I niby czytelnik uśmiecha się z przekąsem, że przecież to bujdy, ale jak stare buki wyciągają złowrogo swe gałęzie, a za oknem listopadowa noc, to robi się trochę dziwnie:)
Puzyńska umiejętnie podsuwa czytelnikowi tropy rozwiązania zagadki kryminalnej, tak, że każdy wariant wydaje sie logiczny i wiarygodny. Pobudza…

Katarzyna Puzyńska "Łaskun"

Obraz
Jak to dobrze mieć status chorego w domu. Jestem zwolniona z weekendowych
zakupów, porządków i gotowania. Mogę legalnie leżeć w łóżku i czytać:)
No to machnęłam szybciutko kryminał:)
Zaczęłam chyba trochę głupio, bo od 6 części serii, ale jakoś tak wpadł mi w ręce akurat ten tom.  Musiałam więc domyślać się wcześniejszych perypetii bohaterów, ale to nie przeszkadzało mi delektować się świętną fabułą książki.
Takie kryminały lubię; akcja wartka, intryga spójna logicznie. Postaci i wątków dużo, ale tak wszystko poprowadzone, że nie gubię się (patrz: Bonda), bo jedno wynika z drugiego a wszystko razem składa się w jedną całość. I gdy wydaje Ci się , że już wszystko wiesz, że zagadka rozwiązana, to i tak na koniec czeka jakiś smaczek, który dopełnia całość obrazu.
Autorka jest psychologiem, wykorzystuje więc swoją wiedzę w książce. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale moim zdaniem ciekawie wplotła tematykę zaburzeń psychicznych do fabuły.
Klasyczny kryminał; wciąga od pierwszej strony i już…

"Pilch w sensie ścisłym"

Obraz
Katarzyny Kubisiowskiej, książka
zamówiona kilka  dni temu a dziś ją odebrałam.
Jerzy Pilch to jeden z pisarzy, którego bardzo cenię. Czytałam Jego Dzienniki, ale wiadomo, że pisarz inaczej kreuje sam własny wizerunek.
Biografia napisana przez Katarzynę Kubisiowską zapowiada się intrygująco, bo jej bohater po przeczytaniu książki przestał odzywać się do autorki. Chyba nie spodobała się:) Ja nie oczekuję żadnych pikantnych szczegółow z życia pisarza, aż tak ciekawska nie jestem. Interesuje mnie Pilch jako artysta, bo dla mnie jest on mistrzem słowa.
 Bardzo ciekawy wywiad z K. Kubisiowską można obejrzeć w programie Katarzyny Janowskiej "Rezerwacja". Dyskusja dotyczy tego jak daleko może posunąć się biograf w ujawnianiu intymności, czy osoba tzw. publiczna ma prawo do prywatności, czy jednak musi się godzić na wystawienie na widok publiczny. Polecam program tutaj  Rezerwacja.  A swoją drogą, cieszę się , że pani K. Janowska po opuszczeniu TVP Kultura w  wyniku "dobrej zm…

Katarzyna Bonda i jej najnowsza powieść "Lampiony"

Obraz
miały umilić mi czas choroby i dostarczyć rozrywki podczas przymusowego leżenia w łóżku.  Nie łudziłam się, że będzie to rozrywka na wysokim poziomie, bo każda część tetralogii o profilerce Saszy Załuskiej wydawała mi się słaba.  Polubiłam Katarzynę Bondę za jej kryminały z Hubertem Meyerem w roli głównej. Niestety, ale przygody rudowłosej Saszy nie są już tak ciekawe. Mimo tego, z ciekawości sięgnęłam po kolejny tom, sugerując się reklamą  i faktem, że akcja toczy się w moim mieście - Łodzi. "Lampiony" rozczarowały mnie bardzo, znudziły, tak że ledwo dobrnęłam do końca, prześlizgując sie po kartkach, bo właściwie nie interesowało mnie zakończenie nudnej fabuły. Słynna profilerka Sasza, stała się postacią nijaką, nie wnoszącą nic do śledztwa, właściwie nie wiem po co pętała się po Łodzi? Pisarka nieco prześlizgnęła sie po życiu prywatnym Saszy, ale tak powierzchownie, że nic nowego czytelnik się nie dowie. Nie wiem po co ta postać jest wprowadzona do fabuły, można ją wyciąć…

Może to kryzys wieku średniego?

Jeśli nie wiesz czego chcesz to masz czego nie chcesz.
A ja właśnie ostatnio nie wiem czego chcę. Życie straciło swoje barwy, nic nie sprawia mi radości. Wszystko stało się takie powtarzalne, przewidywalne... Książki mnie nudzą, każda wydaje mi się miałka, bez wartości.  Mam wrażenie, że już nic nowego w nich nie mogę dla siebie odnależć, że wszystko już w takiej, czy innej formie było. Może jeszcze tylko muzyka mnie troche kręci. Słucham bluesa i to daje mi jeszcze trochę energii. I  na dodatek, moja córka skończyła 18 lat. Jest to powód do radości i dumy. Ale jak ja się czuję staro!!!
Obejrzałam "Moje córki krowy" i utwierdziłam sie w swojej depresji, życie jest tak krótkie, a koniec zawsze tragiczny.
Może to jest taki moment w życiu, kiedy trzeba na nowo wyznaczyć sobie cele, wartości, określić nowe plany?

Koniec lata już bliski

Obraz
Niestety,  urlop się skończył, nie ma już co liczyć na "długie weekendy". Pora wracać do codzienności.
Pogoda w Tatrach była "zmienna", ale nie chcę narzekać. Nie nudziliśmy się, nawet jak padał deszcz, to jak zwykle mieliśmy jakiś plan awaryjny.
Dla naszej suni Lili to były pierwsze wakacje, a my przekonaliśmy się, jak dużym ograniczeniem jest pies w górach. Na szlak wejść nie można, bo wszędzie TPN. Wstęp psy mają tylko do Doliny Chochołowskiej, z czego oczywiście skorzystaliśmy.


Odwiedziliśmy też Pieniny i Zalew Czorsztyński. Pływanie po Zalewie, między zamkami w Niedzicy i w Czorsztynie - cudowne.



Pogoda jest mało letnia, zrobiło się jakoś tak jesienne. Cóż, żal...

Nie martw się...

Obraz

Edward Stachura - dziś rocznica jego śmierci

Obraz
Poeta, artysta, który ukształtował moją wrażliwość.


List do pozostałych

Umieram
za winy moje i niewinność moją
za brak, który czuję każdą cząstką ciała i każdą cząstką duszy,
za brak rozdzierający mnie na strzępy jak gazetę zapisaną hałaśliwymi nic nie mówiącymi słowami
za możliwość zjednoczenia się z Bezimiennym, z Pozasłownym, Nieznanym
za nowy dzień
za cudne manowce
za widoki nad widoki
za zjawę realną
za kropkę nad ypsylonem
za tajemnicę śmierci w lęku, w grozie i w pocie czoła
za zagubione oczywistości
za zagubione klucze rozumienia z malutką iskierką ufności, że jeżeli ziarno obumrze, to wyda owoc
za samotność umierania
bo trupem jest wszelkie ciało
bo ciężko, strasznie i nie do zniesienia
za możliwość przemienienia
za nieszczęście ludzi i moje własne, które dźwigam na sobie i w sobie
bo to wszystko wygląda, że snem jest tylko, koszmarem
bo to wszystko wygląda, że nieprawdą jest
bo to wszystko wygląda, że absurdem jest
bo to wszystko tu niszczeje, gnije i nie masz tu nic trwałego…

Zacznij od nowa...

Obraz

Po prostu...zmień pozycję

Obraz

Władysław Broniewski PO CO ŻYJEMY

Obraz
Życie jest diabła warte 
poza Szopenem, Mozartem;  poza Słowackim i Mickiewiczem  jest w ogóle niczem. 
Ja nie, żeby pisać Sonety,  nie żeby Króla Ducha  sercem poety  pragnę posłuchać... 
Czego? no, Wisły, no, oczywiście,  kiedy brzozowe liście,  jeszcze nie bardzo zielone,  jeszcze onieśmielone,  a już kładą się na ziemię, na wodę,  w białodrzewiu hodując urodę,  i wiem, że przyjdę, zobaczę  i że się na nowo rozpłaczę,  że takie zielone i młode. 
No, na przykład sosny  albo klony, przyjacielskie, klony!  Jestem radosny,  bo klon jest zielony. 
Życie jest diabła warte,  jeżeli nie jest uparte,  no bo trzeba, przyjaciele wrócić,  wszystko tam zmienić, odwrócić  żeby sosny szumiały nad Wisłą  i żeby słońce zabłysło  w złocie zboża, w broni hartowanej,  w oczach bliskich, we krwi przelanej,  nad Mazowsza równiną otwartą  i żeby żyć było warto.

Jo Nesbo "Krew na śniegu"

Obraz
Jeżeli ktoś zna powieści Nesbo z Harry Hole, gdzie akcja jest wartka, zagmatwana i
wielowątkowa, to po przeczytaniu "Krwi na śniegu" może przeżyć szok poznawczy.
Jest to właściwie opowiadanie do przeczytania na jeden wieczór.
Płatny morderca Olav dostaje zlecenia zabicia żony swojego szefa. To, że się w niej zakochuje to początek problemów, który implikuje następne.
Olav jest, jak na zabójcę, dość miękkim facetem, ze skłonnościami do empatii i filozofowania. Niestety, nie są to cechy pożądane w tym fachu i ..., więcej nie zdradzę:)
Całość utrzymana jest klimacie czarnego humoru, z zakończeniem skłaniającym do zadumy. Prawda, że nietypowo jak na kryminał?
Czytałam wiele krytycznych opinii na temat tej książki, że jest mierna w porównaniu do serii o Harrym Hole'u. Moim zdaniem nie można tego porównywać. To zupełnie inna forma, nieco psychologizująca, z zacięciem filozoficznym. Początkowo byłam zdziwiona, że taka nowelka wyszła spod pióra Nesbo. Ale gdy ochłonęłam to  pouk…

Gustav Klimt inaczej...

Obraz
Coś tak pięknego znalazłam na facebooku



"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins

Obraz
Młoda kobieta, Rachel, ma poważne problemy emocjonalne, jest alkoholiczką. Jej
małżeństwo rozpadło się, z pracy została zwolniona. Mieszka u koleżanki i aby zachować pozory, że wszystko jest ok, jeździ codziennie do Londynu, udając, że do pracy. Z okna pociągu obserwuje dom i małżeństwo w nim mieszkające. Wyobraża sobie, że są idealną parą i prowadzą ciekawe i szczęśliwe życie. Niespodziewa się, że zostanie uwikłana w ich historię.
Fabuła rozkręca się powoli, budowane jest napięcie, więc czyta się dobrze, z nadzieją, że już..już na nastepnej stronie coś się wydarzy! I tak można dojść do ostatniej strony i się rozczarować.
 Bohaterowie są tak nudni i przewidywalni, że nie budzą zainteresowania. Główna bohaterka ciągle pije, ma amnezję i nęka swojego byłego męża. Brak jakiejkolwiek głębi w tej postaci, a to podobno thriller psychologiczny. Momentami trąciło melodramatem, naiwnością.
 Czytałam z nadzieją, że ta  rozreklamowana petarda w końcu wybuchnie, a to okazał się namoknięty kapisz…

ks. Jan Kaczkowski "Życie na pełnej petardzie".

Obraz
Książka napisana jest w formie rozmów z dziennikarzem
Piotrem Żyłką. Powstawała w biegu, spontanicznie, bo ks. Kaczkowski był ciągle zajęty - pracą w hospicjum, spotkaniami z ludźmi i wreszcie własnym leczeniem.
Ks. Kaczkowskiego znałam z mediów, wywiadów, rekolekcji zamieszczanych na YT, czy jego vloga. To jest jego pierwsza książka, jaką przeczytałam. Wiele z jego wypowiedzi i poglądów znałam, więc nie były dla mnie nowością.
 Zdawał sobie sprawę z tego jakie wrażenie robi na ludziach i czasem trochę tego nadużywał. Lubił chyba pogwiazdorzyć, pochełpić się tym, że jest nieszablonowym księdzem. Gdy zachorował, to sam o sobie mówił, że jest onkocelebrytą-księdzem znanym z tego, że jest chory na raka. Myślę, że to kokietowanie słuchaczy przynosiło jednak dobre owoce. Dzięki byciu "gwiazdą" i celebrytą łatwiej było mu np. wyżebrać pieniądze na hospicjum, bo jak sam o sobie mówił, był ekskluzywnym żebrakiem, który żebrze w kościele a nie przed nim.
Ks. Kaczkowski był prawdziwym ga…

Ignacy Karpowicz "Ości"

Obraz
Po zachwycie nad "Sońką" zabrałam się za "Ości". I tu, niestety, rozczarowałam się.
Jest to opowieść o rozpadzie dawnego świata, w którym zadawano sobie pytania o sens wszystkiego. Karpowicz ukazuje nową rzeczywistość, przekrzywioną, rozedrganą. Bohaterowie to ludzie w jakimś sensie pęknięci wewnętrznie. Nie tworzą tradycyjnych rodzin, bo nie są jednowymiarowi, nie sposób ich jednoznacznie zaszufladkować w kwestii poglądów, ról społecznych, orientacji seksualnej. Zmieniają role i konfiguracje, mało ze sobą rozmawiają, bo język nie jest już nośnikiem ważnych informacji, nie pomaga w wyrażaniu siebie. Bohaterowie krążą po swoich orbitach, czasem sie o siebie ocierając, ale bez nawiązywania głębszych relacji. Ostatecznie są jednak zagubieni, brak im poczucia bezpieczeństwa.
Jak sądzę, dużo jest w powieści elementów autobiograficznych, doświadczania takiej rzeczywistości przez autora. Ja jednak czułam się w tym świecie zagubiona. I to nie dlatego, że nie zrozumiałam ks…

Ignacy Karpowicz "Sońka"

Obraz
Dawno książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, nie ścisnęła tak za gardło, jak
"Sońka". Krótka, jak nowela, ale daje taką dozę emocji, że gdy skończyłam ją czytać w autobusie, to zerkałam na boki, czy nikt nie widzi mojego wzruszenia.
Igor- modny reżyser teatralny z Warszawy, przyjeżdża w swoje rodzinne strony, do białostoczańskiej wsi. Przypadkiem, chociaż w tej opowieści nie ma przypadków, spotyka starą kobietę, Sońkę. Od tego momentu opowieść wymyka sie ramom czasu i realizmu. Sońka wie, że stoi już nad grobem, chce opowiedzieć komuś historię swojego życia. W osobie Igora dostrzega Anioła Śmierci, na którego czekała, który ją wysłucha i przeprowadzi na drugą stronę rzeki, czyli do śmierci.
Dramat kobiety wydarzył sie w czasie II wojny. Zakochała sie w Niemcu, który brał udział w eksterminacji tamtejszej ludności. Zakochała sie właściwie we własnym obrazie jaki sobie stworzyła, bo nie znała języka niemieckiego, nic nie wiedziała o swoim ukochanym. Ale gdy Joachim mów…

Na dzień dobry...

Obraz

Kazimierz Przerwa-Tetmajer "Któż nam powróci"

Obraz
Któż nam powróci te lata stracone bez wiosennego w wiośnie życia nieba?... Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną? Kto z was policzył te gorzkie godziny
daremnych pragnień, żrących naszą duszę?
Kto zmierzył smutku naszego głębiny
bez dna i brzegu? Kto wie, jakie ducha
niepodległego straszne są katusze,
gdy zerwać swego nie może łańcucha? Spójrzcie nam w mózgi - - zgryzły je, strawiły
wrodzone ludziom daremne pragnienia.
Wołacie na nas: "Jesteśmy bez siły,
dajcie nam słowa wiary i otuchy" - -
a nam któż daje słowa pocieszenia?
A któż mdlejące nasze wzmacnia duchy? Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Chcecie w nas widzieć dźwignię i obronę,
żądacie od nas zbawień i pomocy,
lecz my, z waszego wykarmieni chleba,
jak wy, nie mamy odwagi i mocy