Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

Czy biskup może być zwykłym człowiekiem...?

Wykupiłam sobie miesięczny dostęp do Tygodnika Powszechnego w sieci. Mam tak dużo zaległych numerów do przeczytania, że nie wiem od czego zacząć. Najbardziej jednak cieszę się, że Pilch wrócił do pisania:)
 Dziś poruszył mnie wywiad z biskupem Piotrem Jareckim. Pamietam, jak głośno było w mediach, zwłaszcza internetowych (bo to najlepsze miejsce do wylewania nienawiści), o tym jak pijany biskup wjechał samochodem w latarnię. Panowało wtedy oburzenie, że nie poniesie żadnej kary, że Kościół zamiecie taką sprawę pod dywan itd.  Temat wpisywał się w ogólno-społeczny hejt na biskupów. Szkoda, że takim samym rozgłosem nie cieszy się dalsza historia bp. Jareckiego, dla którego wypadek był początkiem zmiany własnego życia, spostrzegania siebie, swojej roli w Kościele. Piszę o tym z żalem, że treści w mainstreamie są tak wybiórcze, trzeba się postarać, poszukać w sieci, by mieć szerszy ogląd rzeczywistości, niż ten jaki serwuje tvn i WP. Dotyczy to wszystkich dziedzin życia, żeby nie wyglądało…

"Rodzinna historia lęku" Agaty Tuszyńskiej

Opowieść o szukaniu własnej tożsamości, ukrytej we fragmentach wspomnień, w rodzinnych tajemnicach.
Książka bardzo osobista, intymna, poruszająca sprawy rodzinne, bolesne, o których niechętnie mówi się publicznie.
Agata Tuszyńska wygrzebuje spod ziemi stare macewy, szuka śladów swoich żydowskich przodków w Łęczycy. odwiedza obóz w Woldenbergu, w którym spędził wojnę jej dziadek.

Takie książki uswiadamiają mi dramatyzm naszego ludzkiego przemijania. Przewija się korowód postaci - prababek, pradziadków, kuzynów, ciotek. Wszyscy pozostają jedynie mglistym wspomnieniem, pożółkłą fotografią. Ich troski, lęki i doczesne radości są już bez znaczenia, rozpłynęły się, spróchniały w grobie. Pozostają po człowieku jakieś bezużyteczne przedmioty, trochę wspomnień...
Chyba to wynik starzenia się, ale takie historie napawają mnie coraz większym smutkiem. Przygniata mnie świadomość przemijania.
...i żeby już całkiem pogrążyć się w otchłani depresji, przytoczę wiersz Haliny Poświatowskiej :


ja minę
ty …