Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Wiosny

w lesie jeszcze nie widać, o czym przekonałam się podczas dzisiejszej wycieczki rowerowej. Miała to być niewinna przejażdżka a okazało się, że to "rajd błotami Teofilowa". W lesie mokro, błotnisto, leżą resztki brudnego śniegu. Przyroda jeszcze uśpiona, mimo dodatnich temperatur nic nie zapowiada wiosny. Staw koło działki teściów jeszcze zamarznięty, a jakiś śmiałek próbował łowić ryby.Taka godzinna wyprawa, to wspaniały zastrzyk energii. Rozruszałam zastygłe po zimie mięśnie, popatrzyłam na przyrodę, a to zawsze poprawia nastrój.
Wróciliśmy do domu z uwalanymi błotem nogawkami spodni, ale za to humory wspaniałe. Łatwiej zmierzyć się z myślą o poniedziałku.
A zdjęć z wycieczki nie ma, bo zapomnaiłam aparatu:)
I jeszcze takie zdanie znalazłam, nie wiem czyje:

"nie widzimy rzeczy takimi, jakie one są, widzimy je takimi, jacy my jesteśmy"

św. Augustyn -

Obraz
" Dusza żywi się tym, z czego się cieszy".
Przeczytałam te mądrą myśl doktora Kościoła i teraz kombinuję, czym nakarmić moją duszę. Zwłaszcza, że ostatnio więcej smutków i problemów. A to trucizna dla duszy, a nie pokarm.


P.S.  A żeby nie było, że św. Augustyn to taki mądrala, to przytoczę inną jego myśl :
"Cóż gorszego od domu, w którym niewiasta mężem rządzi? Dobrze zaś jest w tym domu, gdzie mąż rządzi, a niewiasta ulega." :D