Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

"Jeden demon mniej" -

to tytuł wywiadu z Jerzym Pilchem, przeprowadzonym przez Katarzynę Kubisiowską w najnowszym numerze Tygodnika Powszechnego. Jak wiadomo, pisarz od kilku lat choruje na parkinsonizm. W swoich Dziennikach wielokrotnie odnosił się do swojej choroby, jej objawów, rzutujących na codzienne życie, na pisanie. Dla pisarza, jak mniemam, potrzebne są sprawna głowa i ręce. Drżenie rąk uniemożliwiało mu pisanie, a jak sam przyznaje, pomysł z dyktowaniem jest do kitu. Dlatego J. Pilch skorzystał z możliwości operacji. Jej celem nie jest wyleczenie, czy nawet zahamowanie choroby, tylko ograniczenie mimowolnego drżenia, które nie pozwala choremu normalnie funkcjonować. Operacja polega na wszczepieniu w mózgu elektrod, które dzięki wywoływanemu napięciu hamują drżenie. Pisarz sam o sobie mówi, że jest teraz "okablowany", bateria, umieszczona pod obojczykiem, musi być za 3 lata wymieniona. Takie operacje wykonuje się przy miejscowym znieczuleniu, więc pacjent cały czas ma świadomość, że grze…

"Miłość w Powstaniu Warszawskim" Sławomir Koper

Obraz
W tym roku przypada okrągła rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, więc, jak zauważyłam, w księgarniach jest sporo pozycji na ten temat. Książka Sławomira Kopra nie wyczerpuje zapewne tematu, bo nie taki miał być jej cel. Pokazuje jednak ludzi z bliska, z ich uczuciami, przyjaźniami, dlatego chyba tak przemawia do wyobraźni i porusza emocjonalnie.
Trudno jest pisać  o Powstaniu Warszawskim, bo jest to legenda i świętość narodowa. Nie uważam, by krytyka samego Powstania była wyrazem braku szacunku i czci dla walczących i poległych powstańców. Niezależnie od ocen historycznych i politycznych nic nie zabierze im tego honoru. Myślę nawet, że tym większy szacunek się im należy, gdy uświadomimy sobie, że oddali życie za przegraną sprawę, a to, że Powstanie upadnie wiedzieli już po 2 tygodniach.
Sławomir Koper, jak sam na wstępie zaznacza, nie chce zajmować się polityką, tylko skupia się na ludziach, na relacjach, uczuciach. Dlatego ta książka wydała mi się ciekawa, pozwalająca przyjrzeć…

Haruki Murakami "1Q84"

Obraz
Świat przedstawiany przez Murakami jest zawsze dziwny, nierzeczywisty. Bohaterowie funkcjonują jakby w zawieszeniu między realnym życiem a bytem z innego świata. Nie inaczej jest w 1Q84. Jak mówi jeden z bohaterów - przestawiona została zwrotnica kolejowa i pociąg wjechał z roku 1984 do 1Q84. Dzieją się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy, światem sterują "little people", którzy za medium wybrali przywódcę sekty wyznaniowej. W tej książce jest warstwa realna, o aspektach kryminalnych, przemocy wobec kobiet, żyją niby zwykli ludzie, pracują, kochają się, jedzą. Ale to pozory, bo jest drugi - równoległy świat, nie podlegający ziemskim prawidłom i znanym nauce zasadom. Jego symbolem są dwa księżyce, pojawiające się na niebie, dziwne zjawiska atmosferyczne, wywoływane przez Little People. Murakami potrafi doskonale zacierać granice między dwoma światami, tak, że czytelnik przenosi się do innej rzeczywistości i daje się wciągnąć w ten dziwny świat.
Autor we wszystkich powieściach bu…