niedziela, 9 lutego 2014

Huseyin Bahri Alptekin. Zajścia, zdarzenia,okoliczności, przypadki, sytuacje.

Piątkowy wieczór spędziłam w muzeum sztuki , czyli łódzkim ms2. Przyciągnęło mnie spotkanie z Maxem Cegielskim, który oprowadzał po wystawie prac nieżyjącego już tureckiego artysty Huseyina Alptekina.
Alptekin to artysta bez studia, artysta w podróży.
Interesowały go budynki i pokoje hotelowe, przydrożne bary, reklamy, znaki drogowe, imprezy i nieznajomi spotykani po drodze.
Jego prace to przedmioty, przeżycia, wrażenia z podróży po różnych krajach. Kolekcjonował zwykłe przedmioty, produkty masowo używane przez ludzi, które dla niego były przejawem swoiście rozumianej kultury. Na wystawie można więć obejrzeć opakowania po papierosach, wódce, karty do gry, szklane kulki i inne drobiazgi, które zazwyczaj nie kojarzą się turyście z pamiątkami z podróży. Raczej wygląda to jak zbiór śmieci, ale może lepiej oddaje charakter miejsca niż gadżety wciskane turystom, jako symbole danego kraju.

Alptekin dokumentował zwykłe życie, przełamywał schematyczne patrzenie na dany kraj, odrzucał kliszę, jaką najczęściej nakłada się  patrząc na inne kultury.
Jego sztuka to odrzucenie schematu podróżowania zgodnego z zasadą że z z Afryki przywożę maskę, z Tybetu posążek Buddy, a z Zakopanego ciupagę.
Przed wejściem do muzeum ustawiona jest część wystawy - "Turecka ciężarówka". Jest to samochód, wyprodukowany na rosyjskich częściach, składany w różych krajach, taki kiczowaty składak, którego naczepa wypełniona jest kolorowymi, chińskimi piłkami. Alptekin lubił takie właśnie zestawienia tandetnych wytworów różnych krajów, kultur, rzeczy znanych na świecie, ale takich bez większej wartości materialnej, jakiś podróbek.
Jego prace dotykają problemu tego co to jest centrum świata, wokół czego kręci się życie i jego wartości. Każdy żyje w swoim świecie, nie ma hierarchizowania i wartościowania - że Paryż jest lepszy niż Stambuł. Próbował pokazać świat, w którym wszystkie formy estetyki są równie twórcze, nie ma hierarchii centrów kultury czy sztuki.
 Alptekin gromadził fotografie z podróży i miast, w których przebywał. Kolekcjonował mapy, globusy, foldery reklamowe, pudełka po papierosach, bilety komunikacji miejskiej .To był świat, w którym żył, mieszkał, z tego czerpał inspiracje do swoich prac - instalacji, kolaży.



Zainteresowanych wystawą i twórczością Alptekina odsyłam tutaj.

"Carte blanche" Jacka Lusińskiego

Historia nauczyciela z lubelskiego liceum, który traci wzrok wydaje się być stworzona na scenariusz filmu. I choć film dobrze zrobiony, C...