wtorek, 1 lipca 2014

Haruki Murakami "1Q84"

Świat przedstawiany przez Murakami jest zawsze dziwny, nierzeczywisty. Bohaterowie funkcjonują jakby w zawieszeniu między realnym życiem a bytem z innego świata. Nie inaczej jest w 1Q84. Jak mówi jeden z bohaterów - przestawiona została zwrotnica kolejowa i pociąg wjechał z roku 1984 do 1Q84. Dzieją się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy, światem sterują "little people", którzy za medium wybrali przywódcę sekty wyznaniowej. W tej książce jest warstwa realna, o aspektach kryminalnych, przemocy wobec kobiet, żyją niby zwykli ludzie, pracują, kochają się, jedzą. Ale to pozory, bo jest drugi - równoległy świat, nie podlegający ziemskim prawidłom i znanym nauce zasadom. Jego symbolem są dwa księżyce, pojawiające się na niebie, dziwne zjawiska atmosferyczne, wywoływane przez Little People. Murakami potrafi doskonale zacierać granice między dwoma światami, tak, że czytelnik przenosi się do innej rzeczywistości i daje się wciągnąć w ten dziwny świat.
Autor we wszystkich powieściach buduje postaci, które wzbudzają mój niepokój. Jest w nich jakiś chłód emocjonalny, autystyczne wycofanie. Nawet gdy bohaterowie przeżywają jakieś emocje, to są one bardzo wytonowane, raczej "opisane" niż przeżyte. Seks najczęściej traktowany jest instrumentalnie, opisywany tak, jakby była to zwykła codzienna czynność, nie wzbudzająca większych uczuć, typu robienie kanapek. Bohaterowie Murakami to ludzie na wskroś samotni, wyobcowani, nie nawiązują normalnych relacji emocjonalnych (co to jest normalna relacja?). Niby żyją ze sobą, ale po krótkiej interakcji każdy zamyka się w swoim świecie.
Murakami buduje klimat poprzez powolne, wręcz ślimacze rozbudowywanie fabuły, trzeba mieć więc sporo samozaparcia (lub lubić taką prozę) by brnąć przez trzy tomy. Ja słuchałam audiobooka, który czytany jest przez Marię Seweryn i Piotra Grabowskiego. Czytają naprawdę bardzo wolno, jakby ważąc każde słowo, nie da się więc "przyśpieszyć", jak wtedy gdy czytam drukowaną książkę. Na skutek tego, że słuchanie jest tak rozciągnięte w czasie, można całkowicie przenieść się do świata z roku 1Q84, zanurzyć się w nim, poczuć klimat tej powieści. W końcu już nie wiadomo co jest realne a co nie, gdzie jest przyczyna, a gdzie skutek dziejących się wydarzeń.
Moim zdanie 1Q84 to wielowymiarowa i najlepsza książka Haruki Murakami.

Fargo

sezon 2 i 3 juz obejrzany.  To była dla mnie uczta. Styl, konwencja i muzyka! Trzeci sezon początkowo wydał mi się zbyt powolny w akcji, nie...