Posty

Wyświetlanie postów z 2014

"Trafny wybór" J.K. Rowling

Obraz
Zawsze mam zaległości w nowościach książkowych, więc dopiero teraz przeczytałam tę powieść, chociaż temat już nieco zwietrzały. Szum wokół niej był dość duży, bo to pierwsza powieść dla dorosłych jednej z najbardziej rozpoznawalnych pisarek dla młodzieży. "Trafny wybór" to książka zdecydowanie dla dorosłych, sporo w niej dosadnych, czasem nawet wulgarnych opisów. Ciekawe, czy młodzież, wiedziona ciekawością, nie zajrzała też do tej pozycji...?
Książka wymaga cierpliwości od czytelnika, bo rozkręca się baardzo wolno. Po 100 stronach byłam tak wynudzona, że już miałam ją odłożyć (powstrzymały mnie tylko pozytywne recenzje w internecie). Druga połowa powieści jest o wiele ciekawsza; wreszcie zaczyna się wyłaniać jakiś sens.
Jest to opowieść o małym, angielskim miasteczku, w którym każdy mieszkaniec ma swoją wyrobioną pozycję, wszyscy się znają, stwarzają pozory przyjaźni.
Nagła śmierć jednego ze znanych mieszkańców staje się mechanizmem spustowym, uruchamiającym lawinę zdarzeń…

Trudny rok z życia kobiety

Obraz
Dla mnie Zsiłopad ciągnie się prawie przez cały rok:)

"Jeden demon mniej" -

to tytuł wywiadu z Jerzym Pilchem, przeprowadzonym przez Katarzynę Kubisiowską w najnowszym numerze Tygodnika Powszechnego. Jak wiadomo, pisarz od kilku lat choruje na parkinsonizm. W swoich Dziennikach wielokrotnie odnosił się do swojej choroby, jej objawów, rzutujących na codzienne życie, na pisanie. Dla pisarza, jak mniemam, potrzebne są sprawna głowa i ręce. Drżenie rąk uniemożliwiało mu pisanie, a jak sam przyznaje, pomysł z dyktowaniem jest do kitu. Dlatego J. Pilch skorzystał z możliwości operacji. Jej celem nie jest wyleczenie, czy nawet zahamowanie choroby, tylko ograniczenie mimowolnego drżenia, które nie pozwala choremu normalnie funkcjonować. Operacja polega na wszczepieniu w mózgu elektrod, które dzięki wywoływanemu napięciu hamują drżenie. Pisarz sam o sobie mówi, że jest teraz "okablowany", bateria, umieszczona pod obojczykiem, musi być za 3 lata wymieniona. Takie operacje wykonuje się przy miejscowym znieczuleniu, więc pacjent cały czas ma świadomość, że grze…

"Miłość w Powstaniu Warszawskim" Sławomir Koper

Obraz
W tym roku przypada okrągła rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, więc, jak zauważyłam, w księgarniach jest sporo pozycji na ten temat. Książka Sławomira Kopra nie wyczerpuje zapewne tematu, bo nie taki miał być jej cel. Pokazuje jednak ludzi z bliska, z ich uczuciami, przyjaźniami, dlatego chyba tak przemawia do wyobraźni i porusza emocjonalnie.
Trudno jest pisać  o Powstaniu Warszawskim, bo jest to legenda i świętość narodowa. Nie uważam, by krytyka samego Powstania była wyrazem braku szacunku i czci dla walczących i poległych powstańców. Niezależnie od ocen historycznych i politycznych nic nie zabierze im tego honoru. Myślę nawet, że tym większy szacunek się im należy, gdy uświadomimy sobie, że oddali życie za przegraną sprawę, a to, że Powstanie upadnie wiedzieli już po 2 tygodniach.
Sławomir Koper, jak sam na wstępie zaznacza, nie chce zajmować się polityką, tylko skupia się na ludziach, na relacjach, uczuciach. Dlatego ta książka wydała mi się ciekawa, pozwalająca przyjrzeć…

Haruki Murakami "1Q84"

Obraz
Świat przedstawiany przez Murakami jest zawsze dziwny, nierzeczywisty. Bohaterowie funkcjonują jakby w zawieszeniu między realnym życiem a bytem z innego świata. Nie inaczej jest w 1Q84. Jak mówi jeden z bohaterów - przestawiona została zwrotnica kolejowa i pociąg wjechał z roku 1984 do 1Q84. Dzieją się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy, światem sterują "little people", którzy za medium wybrali przywódcę sekty wyznaniowej. W tej książce jest warstwa realna, o aspektach kryminalnych, przemocy wobec kobiet, żyją niby zwykli ludzie, pracują, kochają się, jedzą. Ale to pozory, bo jest drugi - równoległy świat, nie podlegający ziemskim prawidłom i znanym nauce zasadom. Jego symbolem są dwa księżyce, pojawiające się na niebie, dziwne zjawiska atmosferyczne, wywoływane przez Little People. Murakami potrafi doskonale zacierać granice między dwoma światami, tak, że czytelnik przenosi się do innej rzeczywistości i daje się wciągnąć w ten dziwny świat.
Autor we wszystkich powieściach bu…
Obraz
Życie jest w kolorze jaki ma Twoja wyobraźnia.


"Oskarżona Wiera Gran" Agata Tuszyńska

Obraz
Wiera Gran to pieśniarka żydowskiego pochodzenia, która swą karierę rozpoczęła przed wojną.  Spotkał ja los taki jak tysiące innych Żydów - znalazła się w gettcie warszawskim. Tam śpiewała w działającej jeszcze na początku kawiarni "Sztuka". Jak sama opowiadała - ludzie chętnie przychodzili, rezygnowali z kupna jedzenia , by zapłacić za bilet. Słuchając gwiazdy, jaką była Wiera Gran, mieli namiastkę normalnego życia, próbowali zapomnieć o koszmarze w jakim przyszło im żyć. Wiera Gran uciekła z getta i przeżyła wojnę dzięki pomocy Kazimierza Jezierskiego, lekarza, za którego wyszła za mąż.
Żyd, który przeżył wojnę niektórym wydawał się podejrzany - jak to możliwe? Sam fakt, że przeżył już wystarczał, by obarczyć go winą.  Musiał kolaborować z hitlerowcami! Takie oskarżenie padło na Wierę Gran. Oskarżenie, od którego nie sposób się już uwolnić. Cóż z tego, że sama wystąpiła do sądu o zbadanie jej sprawy i oczyszczenie z zarzutu. Cóż z tego, że sąd ją uniewinnił, że było wiele…

Audiobooki -

Obraz
jeszcze do niedawna miałam do nich sceptyczny stosunek. Jestem wzrokowcem i tylko w taki sposób
przyswajam sobie jakiekolwiek informacje, a co dopiero czytanie książek - tutaj nie chodzi o samo przyswajanie, ale jeszcze o przyjemność z obcowania z literaturą. Sądziłam, że tylko książka czytana (nawet w wersji e-booka) jest w stanie zaspokoić moje potrzeby. Okazało się, że byłam w błędzie, a do przekonania się o tym zmusiła mnie proza życia. Od kilku miesięcy mam tak dużo pracy zawodowej, że nie mam  czasu ( a nawet siły), by czytać książki - raptem 1-2 miesięcznie to trochę dla mnie za mało.
Na szczęście, mam taki rodzaj pracy, że mogę pozwolić sobie na słuchanie audiobooków.
I tu pojawiła się moja wątpliwość - czy to jest nadal ta sama książka? Czy lektor nie nadaje jakiejś swojej interpretacji, innego tonu, niż miał w zamierzeniach autor? Słuchając audiobooka, zastanawiam się, czy mój odbiór tekstu byłby taki sam, gdybym czytała wersję drukowaną? Podejrzewam, że jednak te dwie wersj…

Agnieszka Osiecka "Dzienniki"

Obraz
Zapiski z lat 1945- 1950. Trochę naiwne, czasem tak bardzo szczegółowe opisy każdego dnia, że aż momentami nużące. Mimo to, czytałam z zainteresowaniem, bo dzięki tym wszystkim szczegółom, mogłam poczuć ducha tamtych lat, spojrzeć na Polskę powojenną oczami nastolatki.
Z kwiecistych i egzaltowanych zapisków wyłania sie obraz dojrzewającej dziewczyny, próbującej dokonać autorefleksji, wglądu w siebie, określającej swoje miejsce w świecie, pozycję wśród ludzi. Między dość dziecięcymi rozterkami szkolnymi i sercowymi, znaleźć tu można całkiem dojrzałe rozważania o religiii, Kościele katolickim czy śmierci. Z punktu widzenia dorosłego czytelnika, problemy młodej Osieckiej mogą przypominać wyważanie drzwi dawno już otwartych, można nad jej problemami lekceważąco machnąć ręką - przecież nie ma tam nic odkrywczego. Myślę jednak, że jak na 14 - letnią dziewczynę, są to zapiski bardzo dojrzałe. Czy dzisiejsze nastolatki potrafiłyby tak pisać? Czy zajmują się takimi rozważaniami, czy może to O…

Dzień Matki - czyli taki sobie tytuł..., bo innego nie mogłam wymyśleć:)

Obraz
Te życiową mądrość docenia się wtedy, gdy jest już za późno... . Oby nie...:)



Piramidy Napoleona William Dietrich

Obraz
"Stare religie nie umierają, stają się częścią nowych".

Francja, rok 1798, owładnięta rewolucją i ideami oświeceniowymi. Kwitną loże masońskie, rozwija się zainteresowanie nauką, tajemnicami starożytnego Egiptu, na dziedzictwo którego powołują się wolnomularze. W takich to okolicznościach  Napoleon rozpoczyna swoją wyprawę do  Egiptu. W wyprawie uczestniczyli naukowcy, specjaliści różnych dziedzin, których zadaniem było zbieranie obserwacji, prowadzenie badań w Egipcie.
Napoleona fascynowała kultura i religia starożytnego Egiptu, jej związki i podobieństwa do chrześcijaństwa i islamu. Szukał tajemnic, w których posiadaniu byli Egipcjanie. Czy ukryli je, zaszyfrowali tak, by ludzkość odzyskała do nich dostęp dopiero wtedy, gdy osiągnie dostateczny poziom rozwoju - nie tylko naukowego ale i moralnego, duchowego?
Główny bohater Ethan Gage, Amerykanin, niespokojny duch i obieżyświat, przypadkowo wchodzi w posiadanie dziwnego amuletu, w którym zaszyfrowano egipskie tajemnice. Prz…

Tadeusz Różewicz

Obraz
Czas na mnie czas nagli
co ze sobą zabrać na tamten brzeg
nic
więc to już wszystko mamo
tak synku to już wszystko
a więc to tylko tyle
tylko tyle
więc to jest całe życie
tak całe życie
* * *



 W środku życia
 Po końcu świata
po śmierci
znalazłem się w środku życia
stwarzałem siebie
budowałem życie
ludzi zwierzęta krajobrazy

to jest stół mówiłem
to jest stół
na stole leży chleb nóż
nóż służy do krajania chleba
chlebem karmią się ludzie

człowieka trzeba kochać
uczyłem się w nocy i w dzień
co trzeba kochać
odpowiadałem człowieka

to jest okno mówiłem
to jest okno
za oknem jest ogród
w ogrodzie widzę jabłonkę
jabłonka kwitnie

kwiaty opadają
zawiązują się owoce
dojrzewają

mój ojciec zrywa jabłko
ten człowiek który zrywa jabłko
to mój ojciec

siedziałem na progu domu
ta staruszka która
ciągnie na powrozie kozę
jest potrzebniejsza
i cenniejsza
niż siedem cudów świata
kto myśli i czuje
że ona jest niepotrzebna
ten jest ludobójcą

to jest człowiek

Wielki Piątek

Widok pustego tabernakulum w ciemnym kościele zawsze wywołuje we mnie lęk.  A co jeśli Boga naprawdę by nie było? Pustka, nicość... .

W czas zmartwychwstania

Obraz
W czas zmartwychwstania Boża moc
Trafi na opór nagłych zdarzeń.
Nie wszystko stanie się w tę noc
Według niebieskich wyobrażeń.

Są takie gardła, których zew
Umilkł w mogile - bezpowrotnie.
Jest taka krew - przelana krew.
Której nie przelał nikt - dwukrotnie.

Jest takie próchno, co już dość
Zaznało zgrozy w swym konaniu!
Jest taka dumna w ziemi kość,
Co się sprzeciwi - zmartwychwstaniu!

I cóż, że surma w niebie gra.
By nowym bytem - świat odurzyć?
Nie każdy śmiech się zbudzić da!
Nie każda łza się da powtórzyć! 

Bolesław Leśmian

"Inferno" Dan Brown

Obraz
"W życia wędrówce, na połowie czasu
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu."

                                                    Dante "Boska komedia"


I tak Dan Brown wprowadza nas w kręgi piekła, przedstawionego w Boskiej Komedii Dantego. 
Nowa przygoda Roberta Langdona na początku zapowiada się ciekawie i intrygująco. Otóż słynny historyk sztuki budzi się we florenckim szpitalu, z raną postrzałową głowy. W stanie omdlenia, czy snu, doznaje wizji, których nie potrafi wytłumaczyć, a wydarzenia ostatniego dnia pokryte ma całkowitą amnezją. Doświadczane przez niego wizje są upiorne, diaboliczne, i już na początku książki wiemy, że schodzimy do czeluści piekieł.
Co będzie tym piekłem na Ziemi, czego ludzkość powinna się bać i przed jakim złem Langdon znów uratuje świat - tego oczywiście opisywać nie będę.
Mogę tylko podzielić się swoją opinią na temat ostatniej powieści Dana Browna. Niestety, ale czuję się rozczarowana. Podejrzewam, że a…

Dziewczyna z szafy

Obraz
w reż. Bodo Koxa, uznano za najlepszy film zagraniczny na Festiwalu Filmów Niezależnych w Rzymie. Lubię takie kino, ten rodzaj narracji i humoru, graniczącego z pure nonsensem. Opowiadający niby o zwyczajnych problemach - o poszukiwaniu miłości, chorobach, cierpieniu. Niezwykła jednak w filmie jest konwencja w jakiej te tematy i bohaterowie zostali ukazani.
Jest to film o miłości, nie tylko tej erotycznej, ale takiej zwyczajnej - do drugiego człowieka. O trudzie bycia razem w cierpieniu, chorobie, o radzeniu sobie z odrzuceniem przez ogół. Ale nie jest to prosty melodramat, jest tu ironia, groteska, dystans do problemów, czarny humor.
Tytułowa bohaterka żyje w świecie nieco oderwanym od rzeczywistości, w surrealistycznych przestrzeniach, niczym Alicja w krainie czarów (nawet królik jest). Pogrążona w swojej chorobie (depresji, psychozie?), ma trudności w nawiązaniu normalnych relacji z ludźmi, zmaga się z myślami i próbami samobójczymi, z urojeniami i omamami - chociaż nie jest to ty…

Czerwony Tulipan

Obraz
Uwielbiam tę porę roku, napawa mnie optymizmem i rodzi nowe chęci do życia. Za moim oknem krajobraz zrobił się zielony, a  na skutek umycia okien dodatkowo w jakości HD:)
Jedyne co przyćmiewa moja wiosenną radość to widmo nadciągającego egzaminu gimnazjalnego, który w tym roku zdaje moja córka. Zapewne nie będę oryginalna, gdy powiem, że denerwuję się bardziej niż ona. To zapewne przypadłość większości matek. Pamiętam jak moja mama wściekała się, widząc mój luz przed egzaminem do liceum. Podtykała mi tematy do powtórzenia - a to wzory z matematyki, a to "Krzyżaków", bo był "rok sienkiewiczowski" - ha! ha! Mam za swoje, teraz ja jestem tą upierdliwą matką, która marudzi nad głową córki :)

A wiosenna radość skojarzyła mi sie z piosenką zespołu Czerwony Tulipan (czy ktoś jeszcze słucha tej grupy?). Wrzucam ją tu na dobry początek dnia i zmykam do pracy.


"Święto świateł" Krzysztof Kotowski

Obraz
Skończyłam czytać tę książkę, zabieram się do pisania notki i ... właściwie nie wiem co sądzić, nie wiem czy książka podobała mi się. Zaczyna się bardzo ciekawie - policja znajduje cztery ofiary zbrodni, która w swoich okolicznościach nawiązuje do tajemniczej śmierci mistrza starej japońskiej gry Go. Śledztwo prowadzi młoda, niedoświadczona, ale inteligentna i ambitna, mająca problemy z kontrolą własnych emocji, policjantka. Do pewnego momentu czytałam książkę z zainteresowaniem, analizowałam nowe fakty, odkrywane w śledztwie, które toczy się niezwykle szybko. W pewnym momencie jednak zaczęło mnie męczyć to tempo. Zaczęłam odnosić wrażenie, że akcja jest na siłę gmatwana, nowe szczegóły przestają trzymać się "kupy". Może jestem mało bystra, ale w końcu pogubiłam się w tym kto z kim trzyma i przeciwko komu. Nie bardzo zrozumiałam jaki związek cała sprawa miała z grą Go - wszystko trochę na siłę sklejone.
Podobno Krzysztof Kotowski jest mistrzem dialogu. Pewnie to prawda, ale…

Wiosna zakwita w głowie...

Obraz
Ja tak podlewam i podlewam to nasionko w mojej głowie już prawie pół wieku, a efekty...marne. Może powinnam dodać jakiegoś nawozu? Stosuję odżywki na zewnątrz głowy, więc chyba do wewnątrz też by się przydało coś na wiosnę użyć:) Jak sugeruje podpis pod zdjęciem, nie ma co zwlekać. Czas nawozić "grządki" a nie czytać durne kryminały, tłumacząc się zmęczeniem i brakiem czasu.

Uważaj co myślisz, o czym marzysz...

Obraz
bo może w ten sposób wpływasz na swoją rzeczywistość?  Na temat tzw. pozytywnego myślenia napisano już wiele książek. Jedni wyśmiewają takie koncepcje, dla innych stają sie one motorem działania. Jaka jest prawda - każdy może sprawdzić na sobie. Ale chyba milej i ciekawiej żyje się z pozytywnym nastawieniem do siebie, do świata. Przyjemnie byłoby myśleć, że ma się wpływ na kreowanie swojej rzeczywistości. Chociaż narzuca to jednak wzięcie odpowiedzialności za swój los, a to już nie zawsze i nie dla każdego jest miłe. W razie niepowodzeń  nie można sobie ulżyć i  obwinić innych.




To jest właśnie mój problem, że moje myśli stały sie moim charakterem. Wiem, że źle robię, ale nie umiem myśleć o pozytywach, które pojawiają się w moim życiu. zawsze wynajdę jakąś ciemną stronę i to ją roztrząsam, analizuję i obracam w głowie na wszystkie strony. 
A tu jeszcze dowcip, znaleziony w sieci :


Życzę sobie i Wam, aby Anioł Stróż miał z nami łatwiejsze życie :)

Podobno idzie wiosna...

Obraz
Na blogach widuję już zdjęcia wiosennych kwiatków, rozwijające się pączki i inne oznaki budzenia sie przyrody. Dzięki Waszym fotkom wiem chociaż co się dzieje w świecie.  Ja jestem od miesiąca tak zapracowana, że nie mam czasu wyjść na spacer, mimo że pogoda kusi słonkiem. Nawet w niedzielę nie mam chwili na odpoczynek, bo wtedy jak szalona rzucam się na porządki domowe, szoruję, pucuję, likwiduję sterty ubrań czekających na pranie itd. Czasem, przy porannej kawie zerkam do blogów, żeby sprawdzić co słychać w normalnym świecie - bo mój świat ostatnio stanął na głowie.
Staram sie jednak nie narzekać, cieszę się, że przybyło mi klientów, że nie nadążam z realizacją zamówień.
W wirze pracy dołożyłam sobie dodatkowego zamieszania - szykuję sobie nowe biuro, przeprowadzam się, remontuję - ogólny chaos!

Dziś zapowiada się piękna, słoneczna niedziela, więc chyba rzucę wszystko i wybiorę się na spacer. Martwię sie tylko sytuacją na Krymie, wkurzam sie na męża, który wygraża, że "gdyby by…

Huseyin Bahri Alptekin. Zajścia, zdarzenia,okoliczności, przypadki, sytuacje.

Obraz
Piątkowy wieczór spędziłam w muzeum sztuki , czyli łódzkim ms2. Przyciągnęło mnie spotkanie z Maxem Cegielskim, który oprowadzał po wystawie prac nieżyjącego już tureckiego artysty Huseyina Alptekina.
Alptekin to artysta bez studia, artysta w podróży.
Interesowały go budynki i pokoje hotelowe, przydrożne bary, reklamy, znaki drogowe, imprezy i nieznajomi spotykani po drodze.
Jego prace to przedmioty, przeżycia, wrażenia z podróży po różnych krajach. Kolekcjonował zwykłe przedmioty, produkty masowo używane przez ludzi, które dla niego były przejawem swoiście rozumianej kultury. Na wystawie można więć obejrzeć opakowania po papierosach, wódce, karty do gry, szklane kulki i inne drobiazgi, które zazwyczaj nie kojarzą się turyście z pamiątkami z podróży. Raczej wygląda to jak zbiór śmieci, ale może lepiej oddaje charakter miejsca niż gadżety wciskane turystom, jako symbole danego kraju.

Alptekin dokumentował zwykłe życie, przełamywał schematyczne patrzenie na dany kraj, odrzucał kliszę…

Nowy Rok z Jo Nesbo

Obraz
Przełom roku spędziłam na czytaniu powieści Jo Nesbo. W ciągu ok. tygodnia przeczytałam cztery części: "Czerwone gardło", "Trzeci klucz", "Pentagram" i "Pierwszy śnieg".  Kryminały pochłonęły mnie całkowicie, gdy zaczynałam książkę jednego dnia to nie mogłam się postrzymać, by nastepnego jej nie dokończyć, robiłam tylko krótkie przerwy na przygotowanie obiadów dla rodziny.
Stałam się fanką niepokornego komisarza -  Harry Hole to arogancki, z trudem podporządkowujący się przełożonym alkoholik, nieco pokręcony emocjonalnie, z nieuporządkowanym życiem erotycznym. Jednocześnie najlepszy śledczy w Oslo. Z zafascynowaniem śledziłam jego błyskotliwy tok rozumowania, zdolność kojarzenia faktów i wykorzystywania intuicji. Nerwowo przewracałam strony, wchodząc w mroczne i pogmatwane psychiki bohaterów.
Akcja jest w każdej części tak prowadzona, że czytelnik śledzi fakty z zapartym tchem, cieszy się, że zaczyna zbierać wszystko w jedną całość, że rozwiąza…