Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2013

... bez tytułu

Obraz
Pomódlmy się w Noc Betlejemską, w Noc Szczęśliwego Rozwiązania, by wszystko się nam rozplątało, węzły, konflikty, powikłania.
Oby się wszystkie trudne sprawy porozkręcały jak supełki, własne ambicje i urazy zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
Oby w nas paskudne jędze pozamieniały się w owieczki, a w oczach mądre łzy stanęły jak na choince barwnej świeczki.
Niech anioł podrze każdy dramat aż do rozdziału ostatniego,  i niech nastraszy każdy smutek tak jak goryla niemądrego.
Aby się wszystko uprościło- było zwyczajne - proste sobie - by szpak pstrokaty, zagrypiony fikał koziołki nam na grobie.
Aby wątpiący się rozpłakał na cud czekając w swej kolejce, a Matka Boska - cichych, ufnych - na zawsze wzięła w swoje ręce.

ks. Jan Twardowski

Boże Narodzenie w malarstwie

Obraz
Mam tradycyjne, trochę może dziecięco-naiwne wyobrażenie sceny narodzin Chrystusa. Jestem do tego na tyle przywiązana, że zaniepokoiły mnie pogłoski płynące chyba 2 lata temu od Benedykta XVI, że z tymi zwierzątkami przy żłobie to nie wiadomo do końca jak tam było. Ewangelia nie wspomina o nich, więc umiejscawianie ich w stajence ma inne znaczenie.
Poszukałam informacji jak temat narodzin Jezusa był pokazywany w ikonografii.
Początki malarstwa na ten temat sięgają VI w. i nawiązywały do kanonu wschodniego. Jako miejsce narodzin Jezusa przedstawiana była grota, co miało sugerować  rychłą śmierć Jezusa i złożenia Go w skalistym grobie.
Malowane były postaci wołu i osła, ale miały one charakter symboliczny - wół oznaczać miał Żydów a osioł pogan. Zwierzęta miały być też nawiązaniem do proroctwa Izajasza.
Ciekawe jest to, że Maryja przedstawiana była w pozycji leżacej, odwrócona tyłem do Jezusa. Nie pochyla się nad swoim narodzonym dzieckiem, nie okazuje gestów czułości, opiekunczości, …

Andrzej Jagodziński Trio

Obraz
Podczas pracy lubię słuchać radia, najczęściej jest to Trójka i Tok fm. Dziś w Tok fm mój ulubiony dziennikarz - Cezary Łasiczka zaprosił gości, których muzyka wlała miód do mojego serca. Byli to Andrzej Jagodziński i jego przyjaciele z Trio - Adam Cegielski (kontrabasista) i Czesław Bartkowski (perkusja). Panowie opowiadali o swojej wieloletniej współpracy, zgodności charakterów i upodobań muzycznych.  To co mówili o swojej muzyce znajduje odzwierciedlenie w ich graniu - aby wyrazić emocje, nie trzeba zasypać słuchacza kanonadą dźwięków. Z ich muzyki emanuje spokój, wyczuwa się, że każda nuta jest przemyślana i na swoim miejscu.
Posłuchajcie sami :





...aby do Świąt

Obraz
Jak tu wstawać do pracy, gdy za oknem jest coś takiego...




Siąpi deszcz, tylko nieliczni sąsiedzi już się obudzili - tak sądzę po kilku małych światełkach w oknach. Piję kawę i obmyślam menu na Święta, planuję porządki domowe (najgorsze dla mnie jest zawsze mycie okien). Nie lubię siedzenia w Święta za stołem i obżerania się, ale mimo wszystko coś dobrego trzeba przygotować, jakieś smakołyki , których na co dzień się nie jada. A tu jeszcze nie wszystkie prezenty kupione, jeszcze zebranie  u córki w szkole, ciasto na klasową Wigilię, no i wieczorem zdążyć do kościoła na rekolekcje. Uff ! Ozdoby choinkowe już kupione, bo w tym roku zmiana kolorystyki na fioletowo-srebrną . Dla mnie Święta zaczynają się, gdy jedziemy z mężem kupić choinkę. Lubię te coroczne dyskusje -jodła czy świerk, mniejsze drzewko czy większe - takie pod sufit...? Śniegu zapewne jak zwykle nie będzie. Tęsknię za czasami, gdy z moją małą córeczką wypatrywałam na śniegu śladów kopytek reniferów Mikołaja. Teraz moje dzie…