niedziela, 11 listopada 2012

Alina Szapocznikow


Od 7 października 2012 do 28 stycznia 2013 r. w MoMA - Museum of Modern Art w Nowym Jorku odbywa się wystawa prac polskiej rzeźbiarki - Aliny Szapocznikow.

Urodziła się w Kaliszu w 1926 r.
Jej życie naznaczone było trudnymi doświadczeniami wojennymi.Była w getcie pabianickim i łódzkim. Przeżyła 3 obozy koncentracyjne.
Trauma wojenna zostawiła swój ślad w psychice chyba wszystkim , którzy ją przeżyli. U Szapocznikow znalazła ona odzwierciedlenie w jej sztuce.

Po wojnie wyjechała do Pragi , gdzie praktykowała w pracowni rzeźbiarza Otokara Velimskiego. Podjęła też naukę w Wyższej Szkole Artystyczno - Przemysłowej.
Od 1947 r. studiowała w Paryżu , jednak choroba zmusiła ja do przerwania nauki i powrotu do Polski.
Pokój
Próbowała tworzyć , włączając się w obowiązujący nurt socrealizmu.  Jako nieznana rzeźbiarka zaistniała w II Ogólnopolskiej Wystawie Plastycznej Zachęta '51 , zdobywając wyróżnienie za rzeźbę  Pokój. Pracowała przy rekonstrukcji rzeźb na starówce w Warszawie, startowała w konkursach na socjalistyczne pomniki.
Ekshumowany 1956

Maria Magdalena 1957-58
Jej sztuka nabiera zupełnie innego charakteru od rzeźby Ekshumowany , poświęconej węgierskiemu działaczowi opozycyjnemu.O zmianie obszaru zainteresowań świadczą następne jej prace - Maria Magdalena , Pieta.




Od 1963 r. mieszkała już na stałe w Paryżu.
Zaczęła tworzyć głównie z materiałów poliestrowych .Szukała nowej formy, nowej ekspresji  dla wyrażenia dramatu , zmysłowości. Jej rzeźby stają się próbą utrwalania  tego co nietrwałe , czyli ciała.
Pokazują kruchość ciała , a co za tym idzie , kruchość człowieka .
Goldfinger

W 1965 r . dostała nagrodę Fundacji Copley za rzeźbę Goldfinger. Przedstawia ona szczątki  kobiecych nóg , uwięzionych przez maszynę .
Jej prace nacechowane są intymnością , wymagały wielkiej odwagi w tak ekshibicjonistycznym pokazywaniu swego ciała. Szapocznikow robiła bowiem odlewy z  fragmentów własnego ciała.Pokazywała swoją kobiecość, co było  zapewne łatwiejsze gdy była zdrowa.
Przełamała  tabu choroby, śmierci , utrwalając swoje ciało podczas choroby , walczyła z rakiem piersi.
Jej prace ukazywały dramat przemijania , rozpadu , nietrwałości ciała.
Łza
Rzeźba Łza pokazuje zmiętą gazę opatrunkową , z której skapuje łza w postaci kobiecej piersi.
Desery  czy Lampy  to już pewne przekroczenie dobrego smaku, chociaż dobitnie pokazujące jak artystka wyrażała siebie przez biologię , ciało. Desery to kobiece piersi ułożone jak lody w pucharku.

Lamp  nie chcę tu przytaczać , bo musiałabym zastrzec , że blog jest 'tylko dla dorosłych'.

Inne znane prace  Aliny Szapocznikow :
Portret wielokrotny

Brzuchy

Odlew nogi artystki



Pogrzeb Aliny to wstrząsająca próba skonfrontowania się z własną , nieuchronną śmiercią. Jest to kompozycja z poliestru , w którym zatopione są osobiste przedmioty artystki  takie jak  fotografia, bielizna , gaza.



Cykl   Nowotwory





W latach 1971-72 tworzy cykl Zielnik.Forma prac była już inna . Artystka robiła odlewy , potem gniotła je , spłaszczała na podłożu, jak na kartach zielnika . Nie przedstawiała już swojego ciała, robiła odlewy ciała syna.
Autoportret


Pamiątka








Alina Szapocznikow zmarła w 1973 r. 
Uważana jest obecnie za ikonę feminizmu, choć sama odżegnywała się od takiego szufladkowania jej twórczości.
W swoich pracach próbowała łączyć piękno i brzydotę. Ukazywała kruchość ludzkiego istnienia. Na jej sztukę niewątpliwy wpływ wywarły przeżycia wojenne , o których nie chciała mówić, a które wyrażała w swoich rzeźbach.  
Na zdjęciach zawsze uśmiechnięta, można podziwiać ją za afirmację życia, dystans do siebie , do choroby.


 


Na koniec przytoczę wypowiedź samej artystki na temat jej twórczości:

"Mój gest kieruje się w stronę ciała ludzkiego, tej 'sfery całkowicie erogennej', w stronę najbardziej nieokreślonych i najulotniejszych jego odczuć. Sławić nietrwałość w zakamarkach naszego ciała, w śladach naszych kroków po tej ziemi. Przez odciski ciała ludzkiego usiłuję utrwalić w przezroczystym polistyrenie ulotne momenty życia, jego paradoksy i jego absurdalność. (...) Usiłuję zawrzeć w żywicy odciski naszego ciała: jestem przekonana, że wśród wszystkich przejawów nietrwałości, ciało ludzkie jest najwrażliwszym, jedynym źródłem wszelkiej radości, wszelkiego bólu i wszelkiej prawdy, a to z powodu swej ontologicznej nędzy tak samo nieuniknionej, jak - w płaszczyźnie świadomości - zupełnie nie do przyjęcia." 

źródło : culture.pl
artmuseum.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

W drodze do pracy

Piękny widok, tylko szkoda, że muszę o iść do pracy. Na szczęście autobus przyjechał punktualnie.😊